Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarcze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarcze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 marca 2014

Tarcza z połowy XIV wieku

Od pewnego czasu kompletuje sportową zbroję. Większość jest, a czego brakuje już się gdzieś robi.
Nowym nabytkiem, którym chciałbym się pochwalić jest jajowata tarcza. Kształt wzorowałem na kilku przedstawieniach z około połowy wieku XIV.
Przykładowo znane malowidła z Avio we Włoszech
Biblia Wielesława z Czech.
Ołtarz Klarysek z Wrocławia

Lub trochę późniejsze przedstawienie z legnickiego Zwierciadła Saskiego

Do tego dochodzi pochodząca z okołó 1320 roku tarcza Wielkiego Mistrza.

Reszta jest naszą inwencją twórczą. Tarcza Wielkiego Mistrza była punktem wyjścia. Napis zmieniliśmy na uroczy cytat przetłumaczony na język śląski: Pitom beztoz zech je. Pitom beztoz kej mom źdzybko cufal dali byda. Tarcza i klejnot to oczywiście standardowy żuraw.

W tle Marta namalowała różne roślinne ornamenty. Oryginalnych niestety nie udało nam się rozrysować. Dodatkowo wśród roślinek w tle pojawiły się małe niespodzianki w duchu XIV wiecznych marginaliów.

poniedziałek, 17 lutego 2014

Pawęż dla Bartka

Jakiś czas temu ukończyliśmy bardzo fajny projekt tarczy dla Bartka zwanego potocznie Grzypem.
Bartek zażyczył sobie tarczę w kształcie wzorowanym na jednej z wrocławskich pawęży. Chodziło o brak grani, dzięki czemu łatwiej takie wieko trumny przewieźć autem.
Malowanie zaś wzięliśmy z jednej z najbardziej charakterystycznych tarcz, przechowywanej w Glasgow.

Tarcza powstała z drewnianych listewek. Profilowana jest nie tylko w płaszczyźnie poprzecznej, ale też wzdłuż. Wydaje nam się, że wrocławski oryginał też jest tak wygięty w części zaokrąglonej.

Pawęż została oklejona kilkoma warstwami naturalnego lnu z użyciem kleju skórnego. Dla osób nie znających zapachu tej substancji możemy zasugerować, że śmierdzi menelem.


 Po oklejeniu tarcza pokryta została zaprawą klejowo - kredową.


Wyszlifowaną zaprawę można pomalować. Tu potrzebny jest talent i sprawne szczurze łapki.

No i efekt końcowy. Tadam!

Tarcza Bartkowi się spodobała. Na ostatniej imprezie na zamku Grodziec prezentowała się tak:

Niestety szybko ukradł ją jakiś Cebulak (z pozdrowieniami dla Tomka).

sobota, 30 listopada 2013

Nowa tarcza

Hej.
Ostatnio kończymy masę rzeczy. Na dniach pokażemy Wam nasze wielkie dzieło - chorągiew dla znajomej ekipy. Ale na razie trochę mniejsza skala. Dziś nad ranem ukończyłem kolejną tarczę.
Tarcza wzorowana luźno na typowych XIII - wiecznych oryginałach i ikonografii.
Malowanie tym razem w szczura. Dlaczego gryzoń, a nie jak zwykle żuraw?
Gdyż tarcza nie jest dla mnie, ale dla najmniejszych członków naszej ekipy!

Tarcza powstała z kawałka wołowej skóry, wygiętej, oklejonej lnem, zagruntowanej i pomalowanej. Następnie przybiłem skórzane imacze.
Oczywiście w procesie produkcji aktywnie przeszkadzały maluchy.






Bardzo chętnie wykonałbym więcej takich zabawek, świetna zabawa. Niekoniecznie rozmiar szczurzy, może ktoś chce tarcze dla psa? ;)

poniedziałek, 4 lutego 2013

Pawęży malowanie

Ostatnio kolega poprosił mnie o jakąś wczesną ilustrację pawęży. Coś się tam znalazło. Ale jednocześnie przyszedł mi do głowy nowy artykuł.

Przyglądając się zdjęciom z imprez "okołogrunwaldzkich" można dostać oczopląsu od pstrokatych pawęży u piechoty i pawężek u rycerstwa. Od Maryjek po herby, smoki, jednorożce, chuje muje dzikie węże. 
No to teraz mały przegląd źródeł :)

Najwcześniejsze, prawie zachodnioeuropejskie źródła dla pawęży to pieczęcie książąt mazowieckich. Na dwóch znanych wizerunkach mamy proste pawężki jeździeckie o powierzchni gładkiej, co najwyżej z jakimś ornamentem dookolnym.

 Trojden Czerski, 1326 rok (XIX wieczna kopia niezachowanej pieczęci)
Ziemowit II Rawski, około roku 1345 (XIX wieczna kopia niezachowanej pieczęci)

Trochę później pawęż zaczyna pełnić funkcje z jakich ich najlepiej znamy, a więc dużej tarczy piechoty. Z czego oglądając ikonografię 2 połowy XIV wieku dość trudno znaleźć typowy kształt trumny z granią... wróć, ja tam w sumie nic nie znalazłem. Jest za to kilka tarcz owalnych, czasem prostokątnych, o okrągłych narożach stosowanych przez piechurów. Uznając, może na wyrost, że to również może być pawęż trzeba zauważyć, że tarcze te mają bardzo proste malunki.
Ołtarz wrocławskich Klarysek, około 1350 roku

Legnicki odpis Zwierciadła Saskiego, 1397 rok



Trzy fragmenty Biblii Wacława IV, Czechy ostatnia ćwierć XIV wieku

Pawęże z graniami ponownie pojawiają się w I połowie wieku XV. Jednak wciąż gdy spojrzeć na ich powierzchnie nie znajdziemy żadnych wybitnych popisów malarskich.


Malowidła w stylu ruskim z kaplicy św. Trójcy w Lublinie, ukończone w 1418 roku

mszał z kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu, powstały do 1420 roku


Mszał z krakowskiej katedry autorstwa Mistrza Panny z Jednorożcem, około 1450 rok

Antyfonarz Adama z Będkowa, lata 1451-57

Antyfonarz Zbigniewa Oleśnickiego, po 1423

Najwcześniejsze znane mi pawęże z ambitniejszym niż powyższe malowania zdecydowanie powstały po bitwie pod Grunwaldem.
Na wspomnianych już malowidłach ściennych z Lublina, wśród wielu różnych pawęży widać jedną ze stosunkowo prostym ornamentem wzdłuż jej krawędzi.


W Strzelnikach zaś na pawęży namalowanej pomiędzy 1418 a 1428 rokiem widzimy napis.

Najwcześniejsze zaś przedstawienie "porządnie" ornamentowanej pawęży, do jakiego udało mi się dotrzeć, to  nieduża pawęż ze sceny Zmartwychwstania ołtarza z Rajhradu, który to powstał w latach 30tych XV wieku.

Bardziej ambitne pawęże, z postaciami, z napisami, z roślinkami i tak dalej to już po połowie wieku.
I żeby nie było, że jakieś źródła pomijam. Mateusz Goliński wspomina, że wedle XVIII wiecznego opisu w Arsenale we Wrocławiu miało się znajdować kilka pawęży, w tym z wizerunkami Maryi lub głowy Jana Chrzciciela, i jedną z numerem MCCCXC... Wszystko fajnie, tylko nie wiadomo, czy ta z numerem miała akurat malunek figuralny. Brak także informacji, co to za numer.

Podsumowując. Pawęż z postacią świętego, napisem, roślinnymi wiciami jak z amazońskiej dżungli - to nie początek XV wieku, to nie Grunwald...
Utarło się, że tarcze z malaturą figuralną i modlitwami to czasy husytów. Może tak, w sumie wtedy pojawiają się w sztuce pierwsze przebłyski takich fanaberii.